Równowaga Eco

Zrównoważony Rozwój w życiu i biznesie

Główna » Blog » Greenwashing czy eko-marketing? Naprawiamy błędy

Greenwashing czy eko-marketing? Naprawiamy błędy

eko marketing czy greenwashing

Greenwashing jest zjawiskiem rosnącym w siłę, ale też świadomość na ten temat jest na coraz wyższym poziomie. Pojęcie jest tłumaczone jako ekościema, zielone zamydlanie oczu czy też eko-oszustwo. Greenwashing ma miejsce, gdy firma lub organizacja spędza więcej czasu i pieniędzy na promowaniu siebie jako przyjaznych dla środowiska, niż na minimalizowaniu swojego wpływu na nie. To oszukańczy chwyt reklamowy mający na celu wprowadzenie w błąd konsumentów, którzy wolą kupować towary i usługi od marek świadomych ekologicznie.

WSPIERA
Ten artykuł pomoże ci lepiej poznać

Kliknij w logo celu powyżej, aby dowiedzieć się więcej

Pojęcie Greenwashing ma swoje początki w latach 60-ch ubiegłego wieku i jest grą słów terminu whitewashing, który odnosi się do zamydlania oczu i wyolbrzymiania pozytywnych cech czegoś, pomijając negatywne aspekty. W przypadku Greenwashing to zamydlanie jest robione za pomocą eko-rozwiązań – czyli wyolbrzymianie jego pozytywnych aspektów, pomijając praktyki temu przeczące.

Wracając do lat 60-ch, gdy termin został użyty po raz pierwszy. Aktywista ekologiczny Jay Westerveld zauważył, że branża hotelarska zachęcała do użycia ręczników wiele razy. Gdyż oszczędza to wodę i jest dobre dla środowiska, w praktyce kierowali się zyskiem i oszczędnościami z mniejszego wykorzystania zasobów.

Rodzaje greenwashingu w marketingu

Powstała cała klasyfikacja greenwashingu, która pomaga zrozumieć, czy produkt lub usługa są nieuczciwie reklamowane jako ekologiczne. Są to poniższe charakterystyki:

1. Brak Precyzji

Opis produktu zawiera informacje o ekologicznym podejściu, ale nie podaje konkretów. Na przykład, produkt z naturalnych składników może tych składników zawierać tylko 15%. Może to być wystarczającym dla firmy, aby taki napis na opakowaniu zamieścić, ale nie konsumenta.

Etyczne Rozwiązanie 

Aby mieć prawdziwie green marketing, unikaj niedomówień co do informacji o pochodzeniu lub produkcji swojego rozwiązania. Przejrzystość jest dużo bardziej doceniania, nawet gdy produkt nie jest idealnie ekologiczny. Najważniejsze jest ciągłe dążenie do zrównoważonego rozwoju i informowanie swoich klientów o postępach. 

Nieuczciwy marketing i niedomówienia mogą w krótkim okresie przynieść ci zyski, ale na dłuższą metę tylko tobie zaszkodzą. Zbudować ekologiczną markę cieszącą się zaufaniem nie jest łatwo. Ale naprawić szkody po zepsutej grennwashingowym marketingiem reputacji jest jeszcze ciężej.

2. Brak Związku

Ten typ greenwashingu w marketingu podkreśla korzyści, nie mające związku z produktem. Na przykład, że produkt nie zawiera szkodzącej substancji, podczas gdy takie produkty z reguły nie zawierają wspomnianej substancji lub była ona zabroniona, więc jej brak jest podstawą prawną. Przykład z branży żywieniowej – umieszczenie na opakowaniu oleju roślinnego informacji, że nie zawiera on cholesterolu. Oleje pochodzenia roślinnego z natury go nie zawierają, to tak jakby napisać, że olej nie zawiera herbaty.

Etyczne Rozwiązanie 

Jeżeli zdarzyło Ci się umyślnie (lub nieumyślnie) używać takich taktyk, to najlepszym rozwiązaniem jest jak najszybsze wyprostowanie tego publicznie. Błędy zdarzają się każdemu, więc szczere przeprosiny i wyprostowanie sytuacji zwykle jest przebaczane przez ludzi. 

Przed tym, jak używać korzyści produktu w jego opisie, sprawdź, czy ma to związek. Czy większość podobnych produktów cechuje się obecnością szkodliwej substancji, której twój produkt nie zawiera? Jakie są wymagania prawne dotyczące tych substancji / korzyści? Jakie są najlepsze praktyki branżowe? Może zamiast marnowania powierzchni reklamowej na opis, który już nawet nie ciekawi konsumentów, warto zwrócić uwagę na bardziej znaczące korzyści? 

3. Brak dowodów

Umieszczenie na opakowaniu klauzuli, powołującej się na dane bez podania ich konkretnego źródła. Na przykład „Według badań przeprowadzonych w Niemczech…” – ale kto prowadził te badania? Czy można znaleźć raport, na który się firma powołuje i czy jego źródło jest wiarygodne?

Etyczne Rozwiązanie 

Zawsze weryfikuj klauzule, powołujące się na badania. Nawet jeżeli jest to wiedza ogólnie znana i dostępna. Zawsze musisz mieć kilka wiarygodnych źródeł, które jednoznacznie wskazują na informację, którą zawierasz. Jeżeli nie możesz takiej informacji znaleźć, pomimo tego, że jesteś pewien, że jest ona prawdziwa, odpuść. Kieruj się zasadą „mniej to więcej” i zawsze sprawdzaj aktualne badania i postępy w tej dziedzinie. Bo wiadomo, w naszym świecie nawet fakty się zmieniają. Pomyśl tylko, ile razy jajka były promowane jako szkodzące, aby kolejne badania temu zaprzeczyły. Bądź na czasie – twój produkt to twoja odpowiedzialność przed konsumentem. Nie osób, robiących badanie w Niemczech czy gdzie indziej.

4. Fałszywe etykiety

Umieszczenie na etykiecie certyfikatu w stylu „eko”, który nie jest nadany przez rozpoznawany organ certyfikujący lub nawet jest podrobiony przez samą firmę. Niektóre firmy nawet umieszczają certyfikaty do złudzenia przypominające i znane, z małą niezauważalną przez klienta zmianą w grafice. Często praktyka taka stosuje się w przemyśle kosmetycznym (klauzula „nie testowano na zwierzętach”).

Etyczne Rozwiązanie 

Wymyślanie własnych certyfikatów jakości może być nie lada zabawą, ale jeżeli nie są one akredytowane przez odpowiedni organ, pozostaw tę zabawę jako przejaw kreatywności dla siebie. 

Warto jest zainwestować w zdobycie odpowiedniego certyfikatu, nawet gdy jest to uciążliwe i pracochłonne. Wymagania, stawiane przez takie organy certyfikujące mają również korzyści wewnętrzne dla firmy. Można usprawnić dużo procesów, aby być w zgodzie z wymaganiami, a nawet zaoszczędzić, stosując odpowiednie źródła pochodzenia, zalecane (lub akceptowalne) przez organy certyfikujące.

5. Ukryte koszty 

Podkreśla się zalety i ekologiczność rozwiązania, nie wspominając o całym bilansie działalności firmy na środowisko. Na przykład, dobrze znane Burgery Wegańskie muszą być nie tylko alternatywą dla mięsa, ale również ekologicznym rozwiązaniem. Gdy jednak bierze się pod uwagę całość zasobów zużytych podczas produkcji takiego burgeru, ilość sztucznych składników, które zawiera, to przestaje on być rozwiązaniem ekologicznym. Oczywiście mówię o burgerach z zamiennikami mięsa, a nie o takich, które zawierają inne produkty zamiast mięsa (np. burger z fasoli czy buraków). 

Etyczne Rozwiązanie 

Sam fakt, że ludzie pragną bardziej ekologicznych rozwiązań, nikogo nie uprawnia do wykorzystywania tych sentymentów w nieuczciwy sposób. Zawsze sprawdzaj swój kompas moralny, czy idziesz w dobrym kierunku. Marketing nie musi być manipulacją, jak tradycyjnie się przyjęło. Warto przemyśleć sposoby postępowania, unikając greenwashingu, dla długotrwałego budowania stabilnych relacji z twoimi klientami.